Ceny transferowe
to temat, który od lat spędza sen z powiek przedsiębiorcom, księgowym i doradcom podatkowym. Chociaż mogą kojarzyć się przede wszystkim ze światem wielkich, międzynarodowych korporacji, praktyka pokazuje, że mogą mieć znaczenie również przy skali biznesu. Ceny transferowe łączą zagadnienia prawa i finansów, a następnie wplatają je w codzienne standardy gospodarcze, dlatego warto przyjrzeć się im bliżej, aby wiedzieć, gdzie znajdują się największe ryzyka.
Czym są ceny transferowe?
Najprościej mówiąc, ceny transferowe to ceny stosowane w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi. Kluczowe jest to, że strony transakcji nie są dla siebie wyłącznie obcymi i niezależnymi partnerami handlowymi. Sztandarowym przykładem może być tutaj spółka matka wraz z jej spółkami córkami, chociaż istota powiązań nie ogranicza się jedynie do wspólnego kapitału. Transakcje objęte regulacjami cen transferowych mogą dotyczyć dostaw towarów, świadczenia usług, udzielania pożyczek czy transferu praw własności intelektualnej.
Polskie przepisy dotyczące cen transferowych powstały w oparciu o wytyczne Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) jako odpowiedź na konieczność uszczelnienia systemu podatkowego w związku z prywatyzacją i ekspansją przedsiębiorstw. Rozbieżności powstające w wyniku nierynkowych praktyk mogą prowadzić do zawyżania lub zaniżania kosztów i przychodów, czy też do „przerzucania” dochodów do jurysdykcji o niższych stawkach podatkowych, w każdym przypadku prowadząc do zmniejszenia wpływów budżetowych państwa.
Polski ustawodawca definiuje ceny transferowe jako rezultat finansowy warunków ustalonych lub narzuconych w wyniku istniejących powiązań, w tym cenę, wynagrodzenie, wynik finansowy lub wskaźnik finansowy.
Pojęcie nie ogranicza się wyłącznie do wielkich korporacji i międzynarodowych koncernów, a swoim zakresem obejmuje w równej mierze osoby fizyczne, spółki prawa handlowego oraz inne jednostki organizacyjne.
Kim jest podmiot powiązany?
Pierwszym i zarazem kluczowym krokiem w temacie cen transferowych jest prawidłowa identyfikacja powiązań między podmiotami. W przypadku wielkoskalowej działalności jest to jeden z kluczowych aspektów zarządzania ryzykiem podatkowym.
Najbardziej oczywistym przykładem są powiązania kapitałowe, kiedy jeden podmiot posiada udziały lub akcje drugiego – zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio, gdy kontrola przebiega przez łańcuch spółek. Podmiotami powiązanymi mogą być także organizacje kontrolowane przez tę samą osobę lub grupę osób, spółka niebędąca osobą prawną i jej wspólnik, a także podatnik i jego zagraniczny zakład.
Ustawodawca posługuje się terminem „znaczącego wpływu”, które nie ogranicza się jedynie do posiadania udziałów. Chodzi również o faktyczną zdolność oddziaływania na decyzje gospodarcze danego podmiotu – zarówno poprzez oficjalne pełnienie funkcji (np. w organach osób prawnych), jak i poprzez realne wpływy bez formalnego umocowania. Potwierdzają to stanowiska organów podatkowych oraz uzasadnienie do nowelizacji ustawy, które wyraźnie rozszerzają rozumienie tego pojęcia.
Ciekawym przykładem na gruncie cen transferowych i istnienia powiązań jest tzw. umowa wspólnego przedsięwzięcia (joint venture). Chociaż przepisy ustaw o podatkach dochodowych nie wskazują zawarcia tego rodzaju umów jako tworzących powiązania na gruncie cen transferowych, zdaniem Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej uczestnicy joint venture w praktyce mogą wywierać na siebie istotny wpływ. Jak wskazano w interpretacji indywidualnej z dnia 28 lutego 2025 r. (0114-KDIP2-2.4010.723.2024.2.SJ):
„Przez wywieranie znaczącego wpływu, o którym mowa w ust. 1 pkt 4 lit. a i b, rozumie się faktyczną zdolność osoby fizycznej do wpływania na podejmowanie kluczowych decyzji gospodarczych przez osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej.
Taka sytuacja zachodzi w przedstawionej przez Państwa sytuacji.
Należy zauważyć, że wspólne przedsięwzięcie stanowi określony w umowie sposób uregulowania rozliczeń pomiędzy podmiotami je tworzącymi oraz wprowadza zasady, którymi strony powinny kierować się w swoich kontaktach. Przedsiębiorcy działający w ramach wspólnego przedsięwzięcia powinni dokonywać podziału kosztów, czy przychodów zgodnie z ustaleniami wynikającymi z porozumienia, np. według zawartej umowy.”
Z praktycznego punktu widzenia
Im większa jest skala działalności, tym większe prawdopodobieństwo, że na pewnym etapie dojdzie do transakcji z podmiotami powiązanymi. Z perspektywy przedsiębiorców ceny transferowe są nieodłącznym elementem prowadzenia działalności w grupach kapitałowych. Trudno sobie wyobrazić, że spółka córka z siedzibą w Polsce kupuje komponenty od spółki matki z Niemiec po cenie ustalonej przypadkowo. Zwykle jest to decyzja strategiczna, związana z polityką całej grupy. Problem pojawia się wtedy, gdy organy podatkowe uznają, że cena odbiega od rynkowej – wtedy konieczna może być korekta podatku, a wraz z nią dodatkowe zobowiązania i odsetki.
Polskie przepisy nakładają zatem obowiązki sporządzania dokumentacji cen transferowych. Co do zasady organy podatkowe nie dysponują wiedzą na temat właściwej wyceny danego towaru lub usługi, dlatego tak ważnym jest, aby przygotowywana dokumentacja pozwalała jasno określić, czy dane zdarzenie gospodarcze odbyło się na zasadach rynkowych.
Nie można też zapominać, że dokonując transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi znaczenie ma nie tylko cena danego dobra, ale czy całe zdarzenie miało swoje ekonomiczne uzasadnienie. Przede wszystkim trzeba zbadać, czy niezależne i racjonalne podmioty zdecydowałyby się na takie działania.
Szczególną uwagę należy także zwrócić przy dokonywaniu transakcji z państwami stosującymi szkodliwą konkurencję podatkową. Chociaż takie relacje biznesowe mogą być w pełni uczciwe i mieć swoje racjonalne uzasadnienie, wśród organów podatkowych będą wzbudzać szczególne zainteresowanie.
Czy płacąc CIT estoński będzie prościej? Wręcz przeciwnie…
Ryczałt od dochodów spółek, czyli CIT estoński to bardzo specyficzna forma opodatkowania, która odchodzi od powszechnie znanych rozwiązań. W swoim założeniu odracza konieczność zapłaty podatku do momentu faktycznej dystrybucji wypracowanego zysku, przez co nie występuje tutaj tzw. rachunkowość podatkowa czy płatność miesięcznych zaliczek. Spółek, które wybrały tę formę opodatkowania nie dotyczą elementarne przepisy ustawy o CIT związane z ustalaniem kosztów, czy przychodów podatkowych.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie regulacje dotyczące „klasycznie” opodatkowanych podmiotów nie będą mieć tu zastosowania i nie inaczej jest w przypadku cen transferowych.
Krąg wyłączeń nie zawiera w sobie regulacji dotyczących cen transferowych. Fakt, że w spółkach opodatkowanych ryczałtem nie dochodzi do powstawania bieżącego zobowiązania podatkowego nie zwalnia ich z obowiązków w zakresie transakcji z podmiotami powiązanymi, co często podkreślał także Dyrektor KIS. W interpretacji indywidualnej z dnia 7 lipca 2023 r. (0111-KDIB1-1.4010.246.2023.2.BS) wskazano, że:
„(…) dla ustalenia podstawy opodatkowania w ryczałcie nie stosuje się innych przepisów ustawy o CIT regulujących analogiczne kwestie, tj. w zakresie ustalenia dochodu, podstawy opodatkowania, stawki podatkowej, a także podatku od przychodów z budynków czy podatku minimalnego, których rozliczenie jest bezpośrednio związane z podstawowymi (klasycznymi) zasadami rozliczania podatku CIT. Przepis art. 28h ustawy o CIT nie wyłącza jednak stosowania innych przepisów tej ustawy, regulujących odrębne obowiązki podatkowe, tj. w zakresie cen transferowych (rozdział 1a), dochodów z odpłatnego zbycia walut wirtualnych, dochodów z zagranicznej jednostki kontrolowanej, dochodów z niezrealizowanych zysków, czy w zakresie obowiązków płatnika i poboru podatku u źródła. Oznacza to, że przepisy regulujące te kwestie, znajdują zastosowanie również do podatników, którzy wybrali opodatkowanie ryczałtem od dochodów spółek”
Co ciekawe, nawet w podstawowych założeniach dotyczących opodatkowania ryczałtem, ustawodawca bezpośrednio nawiązuje do regulacji w zakresie cen transferowych.
Już dla samej możliwości skorzystania z omawianej formy opodatkowania zachowany musi zostać parytet przychodów z tytułu transakcji z podmiotami powiązanymi.
Ponieważ w estońskim CIT opodatkowaniu podlegają środki wypłacane ze spółki, ustawodawca objął podatkiem także tzw. ukryte zyski, czyli przekazywanie korzyści majątkowych podmiotom powiązanym pod pozorem innych czynności prawnych, na przykład udzielania pożyczek wspólnikom czy spółkom zależnym.
Co istotne, definiując podmioty powiązane na potrzeby ryczałtu, ustawodawca odwołał się bezpośrednio do przepisów o cenach transferowych. Oznacza to, że korzystając z estońskiego CIT, w praktyce znajdujemy się znacznie bliżej obszaru cen transferowych, niż mogłoby się wydawać. Nawet jeśli w danej działalności nie powstanie obowiązek sporządzania dokumentacji cen transferowych, przepisy dotyczące transakcji z podmiotami powiązanymi pozostaną istotnym punktem odniesienia.
Jak się przygotować?
Chociaż temat cen transferowych może wydawać się skomplikowany i niejasny, w praktyce może to być codzienność nie tylko wielkich grup kapitałowych, ale także niewielkich rodzinnych firm. Dobre przygotowanie, rzetelna dokumentacja i świadome podejście do wymogów prawa pozwalają ograniczyć ryzyko sankcji. Dla biznesu mogą być nie tylko obowiązkiem, ale także instrumentem do porządkowania relacji wewnątrz grupy.
W związku z tym warto trzymać rękę na pulsie i na bieżąco korzystać z pomocy doświadczonych księgowych i doradców, dzięki którym ceny transferowe będą nie tylko przykrym obowiązkiem, ale również przydatnym narzędziem.
Autor: Maciej Kula




